Mała Galeria Fotografii zaprasza na otwarcie wystawy /z cyklu debiuty/ Mateusza Chmiela zatytułowanej „Świat w ruinie”.
Wernisaż w piątek, 4 kwietnia o godz. 18.00. Do zobaczenia.
Kurator MGF Jacek Szwic.
Piękno w brzydocie, tak moglibyśmy powiedzieć, patrząc na zestaw prac, które prezentuje Autor wystawy pt. „Świat w ruinie” Mateusz Chmiel.
W sztuce, ale i w codziennym życiu często zauważamy, że to co na pierwszy rzut oka wydaje się brzydkie, ma w sobie ukryte piękno, które potrafi wzbudzić emocje, refleksję i ciekawość. Brzydota może być piękna, jeśli zrozumiemy, że piękno nie zawsze jest oczywiste i subiektywne. Moglibyśmy powiedzieć: przemijanie, odchodzenie, zanikanie- to coś co nas z jednej strony przeraża, ale z drugiej… pojawia się „coś” nowego w miejscach wcześniej tętniących życiem. Stare opuszczone miejsca, które ulegają rozkładowi i zarastają roślinami, mają w sobie niezwykły, melancholijny urok. Te miejsca często symbolizują upływ czasu, przemijanie i nietrwałość ludzkiej działalności. Patrząc na fotografie Mateusza Chmiela czujemy refleksję nad przemijaniem i naturalnym cyklem życia. Pomimo stanu rozkładu domów, willi, bloków, generalnie budynków, wytworów ludzkich, często można dostrzec w nich piękno wynikające z kontrastu pomiędzy tym, co kiedyś było, a tym, co jest teraz. Istnieje coś niezwykłego w myśli, że natura w końcu odzyska kontrolę nad miejscami, które kiedyś były pełne ludzkiej obecności. Rośliny, które powoli przejmą te przestrzenie, przypominają nam o niezwykłej sile natury, która zawsze dąży do odzyskania swojego miejsca. Wizja świata, w którym nasze domy zostają zasiedlone przez dzikie rośliny, a mury rozsypują się pod wpływem czasu, jest zarówno nostalgiczna, jak i pocieszająca. Przypomina nam, że choć nasze indywidualne życie jest ulotne, to cykl życia na Ziemi trwa dalej, nieustannie się odnawiając.
…co by się stało jakbyśmy teraz, nagle wszyscy zniknęli z naszej planety? Jak rośliny, by sobie bez nas poradziły? Czy życie toczyłoby się dalej? Patrząc na fotografie Mateusza Chmiela, odnoszę wrażenie, że świat dalej by oddychał, może nawet lżej i żył pełnią swojego życia, odkrywając swoje piękno…tylko dla kogo?
Katarzyna Warańska (ZPAF)