8 maja (piątek) 2026, godzina 18:00, Galeria Sztuki Współczesnej w Przemyślu zaprasza na otwarcie wystawy połączone ze spotkaniem autorskim
Ołeksij Małykh i Maryna Afanasjewa „Krajobraz metafizyczny. Po dotknięciu"
wystawa czynna do 26.05.2026
Ołeksij Małykh – ukraiński artysta, kurator i pedagog. Urodzony w 1956 roku w Berlinie, Niemcy.
W 1981 roku ukończył Moskiewski Państwowy Instytut Pedagogiczny, Wydział Sztuki. Od 1995 r. członek Narodowego Związku Artystów Ukrainy. Uczestnik licznych wystaw i projektów (ponad 70 indywidualnych) organizowanych w Ukrainie, Polsce, Niemczech, Francji, Szwajcarii, Hiszpanii, na Węgrzech, w Chile i Azerbejdżanie. Mieszka i pracuje w Kijowie.
Maryna Afanasjewa – ukraińska artystka, filolog. Urodziła się w 1970 r. W 1993 r. ukończyła wydział filologii ukraińskiej na Ukraińskim Państwowym Uniwersytecie im. Michała Drahomanowa. Od 2008 r. studiuje w pracowni artystycznej Oleksija Małykh 13 PIĘTRO. Jest menedżerem artystycznym w galerii sztuki współczesnej Imagine Point. Tworzy w technice lewkas na drewnie, wykorzystując płaskie i przestrzenne formy oraz elementy kolażu i asamblażu. Ulubiony temat – pejzaże, zwłaszcza te z zabytkowymi budowlami. Mieszka i pracuje w Kijowie.
„Krajobraz metafizyczny. Po dotknięciu” — to wystawa prac dwóch ukraińskich artystów, którzy w trudnych warunkach współczesności próbują stworzyć własne przestrzenie egzystencji, wyznaczając strefy, w których ich stany emocjonalne odczuwane są szczególnie intensywnie.
To jak spojrzenie z innej perspektywy: elementy naturalnych krajobrazów, ruiny starożytnych budowli, przedmioty materialne, które wydają się fantastyczne, wpisane są w minimalistyczne, czasem umowne i uogólnione pejzaże, mogą być interpretowane jako metafory oraz nabierać znaczeń symbolicznych.
Fragmenty - strzępki świadomości, które wyłaniają się z marzeń, ze snów - nie wchodzą ze sobą w interakcję. Żyją własnym życiem, istnieją we własnych wymiarach. Powstaje w ten sposób iluzja obecności nieobecności - oderwania, wrażenie wypełnienia pustki czymś ulotnym, zastygłym spokojem.
Ale taki dystans pojawia się dopiero po dotknięciu: po bezpośrednim, skupionym i być może zbawczym dotknięciu czegoś niezwykle ważnego, co na długo pozostaje w sercu - linii wzgórz Beskidów, tak podobnych w obu krajach, kamieni budynków, które wydają się znajome z dzieciństwa i pamiętają historie o różnych ludzkich losach, wszystkiego, co znajduje się poza linią horyzontu - przeformułowanych do poziomu mitologizacji w pracach artystów, ale podświadomie rozpoznawalnych elementów rzeczywistych krajobrazów Ukrainy i Polski.
Aleksander Małykh
Maryna Afanasjewa